Dobre Strony – dbstrony.pl

Najlepszy katalog stron – DBS

Zadłużenie Polskich miast i gmin

Polskie samorządy gminne to są ważnym motorem napędzania gospodarki, również w skali ogólnokrajowej. Natomiast zdaniem lokalnych samorządowców jedną z najistotniejszych przeszkód rozwojowych jest zbyt mały udział gmin w podatkach dochodowych, które stanowiących dochód z budżetu państwa, odprowadzanych przez podmioty znajdujące się na terenia danej gminy. Stąd też się bierze niedoszacowanie niektórych subwencji (choćby oświatowej) i brak w gminach środków na wkłady własne związane choćby z inwestycjami unijnymi. Do tego dochodzi rygorystyczny indywidualny wskaźnik zadłużenia gmin, który z jednej strony każe trzymać dyscyplinę budżetową, z drugiej powstrzymuje rozwój wielu z tych ośrodków.
I chyba dzięki temu wskaźnikowi licznik polskiego komunalnego zadłużenia zatrzymał się na sumie 60 mld złotych. Dług rósł najbardziej w samorządach wojewódzkich. Ciekawe dane z 2014 roku przytacza „Puls Biznesu”, gdzie najbardziej zadłużonym województwem w Polsce jest mazowieckie (73,4 proc.), wśród miast wojewódzkich – Toruń (86,3 proc.), powiatowych – Myślenice (106,4 proc.), a grodzkich – Siedlce (76,9 proc.). W kategorii „małe miasta” na czele jest dolnośląski Przemków (98,34 proc.), a powiatów – tucholski (72,2 proc.). Absolutnym rekordzistą jest zachodniopomorska gmina wiejska Rewal – 259.
Wśród miast wojewódzkich największe długi mają: Toruń (ponad 95 proc. dochodów), następnie Łódź (78 proc.), Bydgoszcz (70 proc.), Wrocław (64 proc.) i Lublin (63 proc.).
Mimo to, wbrew temu, czego się spodziewano po wprowadzeniu indywidualnego wskaźnika zadłużenia samorządów, nie tak dużo gmin i powiatów stanęło w Polsce na krawędzi bankructwa. Chociaż niejakim pocieszeniem może być, że właśnie około 80 mln Niemców żyje w miastach, które są bliskie bankructwa, choćby w Oberhausen, czy Offenbach.
Do takiej sytuacji niemieckich ośrodków w dużej mierze przyczyniły się rozbudowane świadczenia socjalne.
Co zatem się stanie z polskim ośrodkami, które nie wytrzymają rygorów indywidualnego wskaźnika zadłużenia? I tu się pojawia pewien paradoks – w Polsce nie ma przepisów prawnych, które formalizują bankructwo gmin. Można najwyżej rozwiązać samorząd i powołać komisarza. W takim wypadku najbardziej cierpią mieszkańcy, bowiem to co mogłoby zostać wydane na przykład na rozwój infrastruktury lub świadczenia socjalne przekazywane zostaje bankom na spłatę gminnego zadłużenia. I z reguły jest to ślepa uliczka, spirala, przyczyniająca się miedzy innymi do wyludniania takich miejscowości.

, , ,

Comments are currently closed.